Zakup akcesoriów fryzjerskich

Jak będzie wyglądał świat barberingu w 3020 roku: Część 1

Ewelina Tomaszewska
sty 16 2022

Poprosiliśmy trzech barberów, aby wyobrazili sobie przyszłość barberingu w naszym artykule 3020: A Barbering Odyssey. Spodziewajcie się dystopii rządzonej przez karaluchy, zniesienia granic płci i regulacji dla branży (oraz wzrostu nielegalnych barber shopów - westchnienie).

Grafika do tych stron została stworzona przez utalentowanego, cierpliwego i niesamowitego ilustratora Willa Marshalla. Jest on dostępny na zamówienie, więc skontaktuj się z nim poprzez e-mail: willmarshall599@gmail.com lub na jego Instagramie @MarshallArts99.

Jako pierwsza w serii, mamy Jen Winters z Phoney Pony. Opisuje ona postapokaliptyczny krajobraz, w którym rządzą karaluchy z pomponami, a fryzury określają twój status.

Królestwo karaluchów

"W 3020 roku słońce będzie zmierzać ku końcowi. Znajdziemy się na pustkowiu, ale nie będzie ono brutalne i ponure - natura przejmie nad nami kontrolę. Będzie jak w tych klimatycznych opuszczonych parkach rozrywki, gdzie rośliny i drzewa rosną wszędzie w sposób niekontrolowany.

Wyższe klasy będą mieszkać wysoko ponad drzewami w chatach, a niższe na ziemi. Fryzury będą pokazywać Twój status. Wyższa klasa będzie miała wspaniałe włosy, a biedniejsi ludzie będą mieli ogolone głowy, z powodów praktycznych, takich jak zmniejszenie szans na złapanie wszy i aby nie przeszkadzały im podczas polowania. Zamożniejsze klasy będą wplatać metale szlachetne w swoje włosy, będą mieć dredy ozdobione złotem i diamentami. Wyobrażam sobie, że będzie to podobne do filmu "Milion sposobów, jak zginąć na Zachodzie". Jest tam scena, w której facet wchodzi do fryzjera i prosi o wąsy, a fryzjer mówi: "Nie stać cię na takie wąsy".

Dla klas niższych i średnich moda będzie praktyczna. Ludzie będą się okładać błotem, by chronić skórę przed UV (nie będzie już warstwy ozonowej). Nie są to jednak punkowcy, na pewno nie będzie to Mad Max ze skórą, ćwiekami i łańcuchami. To jest tak niepraktyczne! Wyobraź sobie, że wychodzisz
naprawić swoją ciężarówkę i twoje łańcuchy łapią się na rzeczy cały czas?! Świat będzie zimniejszy, a my będziemy żyć w czystości - bardziej z konieczności niż z czegokolwiek innego. Dobry spud będzie naszą podstawową dietą. Moja rodzina jest Irlandczykami, więc znam moc ziemniaka!

Myślę, że karaluchy z pomponami będą potężne, bo potrafią przetrwać wszystko. Będą też potrzebowały fryzury, więc fryzjerzy zawrą z nimi pakt. Jestem przekonany, że ludzie zawrą pakt z karaluchami - po prostu nie będziemy w stanie zignorować ich potęgi ekonomicznej. Jako zapłatę ludzie będą wymieniać ziemniaki i jedzenie, a nie pieniądze czy walutę. Zamiast osłów, ludzie będą mieli flotę karaluchów, jak dobre konie wyścigowe.

Jeśli chodzi o kontakty towarzyskie, to myślę, że nadal będziemy się spotykać twarzą w twarz. Po pandemii zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by być bezpiecznymi, jesteśmy gatunkiem społecznym i potrzebujemy kontaktu. Jeśli nie nawiążemy kontaktów osobistych lub nie wzbogacimy się kulturowo, rozpadniemy się. Mogę sobie wyobrazić, że kiedy będziemy przechodzić pandemie, może powstać podziemna scena fryzjerska. To będzie jak prohibicja z lat 20-tych, będziesz przechodził przez sklep do tajnego salonu fryzjerskiego na zapleczu. Nadal będą to ludzie obcinający włosy. Oczywiście nikt nie zaufa robotowi, który będzie robił im włosy, ponieważ mogą być zaprogramowane tak, by cię zamordować."

Czytaj dalej

3020 Odyseja fryzjerska: Part 2

3020 Odyseja fryzjerska: Część 3

Branża pamięta o Samie Wallu

Udostępnij